To już jest koniec.

Kończy się weekend majowy. Tydzień i 2 weekendy właściwie. 9 dni laby. Dla niektórych. Większość, mimo zapowiadanych wszędzie oczywistości, że każdy ma wolne, pracowała. Ba, maturzyści nawet Lalką się bawili. Tacy duzi.

Naród wypoczął, kasę wydał, najadł się, napił. Jutro ruszy do pracy rześki i chętny żeby budować, tworzyć, by kraj rósł w siłę, a ludziom żyło się lepiej. Skończy się leniuchowanie. Koniec z nerwowym poszukiwaniem piwa na promocji i targania worków z węglem drzewnym. Koniec z zakorkowanymi drogami, okupowaniem Skalnego Miasta, zaśmiecania słonecznych plaż, zadeptywania górskiej przyrody. Skończą się harce w namiotach, ucichną brzęczące butelki, powietrze pachnieć będzie bzem, akacją i konwalią, a nie paryską (światowo), toruńską (polsko – krzyżacko) czy zwyczajną (swojsko). Grille zgasną, działki opustoszeją, słychać będzie znów śpiew ptaków.  Koniec z traceniem czasu i ciągłym przymusem wrzucania na insta czy fejsa fotek z wojaży, opalonych ciał, pięknych widoków. Wszak niech inni mają coś z naszych przyjemności. Wrócą ludzie do pracy, opalenizną się pochwalić, pozazdrościć poopowiadać innym.

Co za szkoda, że już koniec. „Szkoda”. Całe szczęście!

Nie martw się jednak ludu pracujący miast i wsi, wkrótce kolejna grillówka. Zatem czas start, odliczanie czas zacząć. Szoruj grilla, przeglądaj gazetki promocyjne, żyj nażreją. Nadzieją znaczy, nadzieją!

20180424_191753.1

 

Reklamy

We wtorek po południu??? Takie rzeczy!!!

„Zaplanowałam całą moją dzisiejszą spontaniczność.”

!!Rozparcelowałam się na „r„.

Rozminęłam się z rozumem na „w„.

Nim zaczęłam liczyć … skończyło się aBeCaDłO????

Będę się teraz zbierać. Rozbierać. Przebierać. Aż wreszcie się (Cię) poznam.

33 … słowa!!

 

06.w.04.17bl!

Przemyślenia Przedsenne

A gdybyś jutro obudził się jedynie z tym, za co dziś przed snem podziękowałeś?

Podziękuję dziś przed snem i okaże się ile mam. Podziękuję i okaże się, bez ilu rzeczy jest mi dobrze. Podobno nie zdaje sobie człowiek sprawy, i nie docenia tego co ma, dopóki tego nie zabraknie. Dobrze więc docenić to póki jest! Jutro może nie być, i będzie żal. Niech żalu nie będzie, niech zawiści nie będzie, niech zazdrości nie będzie. Niech będzie wdzięczność i podziękowanie.

Nienaturalnie optymistyczne jak na poniedziałek. 😉 Strach pomyśleć co będzie dalej!

Dobrego tygodnia!

🙂

DSC01632BlInsta

 

Świat bez ludzi.

Nie należę do zbyt towarzyskich ludzi. Dobra! Należę do bardzo nietowarzyskich stworzeń! Nie bawi mnie udzielanie się, bywanie, spotkania towarzyskie. Tłumy mnie przytłaczają, a ludzie denerwują. Kiedy więc w minioną pierwszą niedzielę „wolną od handlu”, miliony moich rodaków skuszone temperaturą powyżej 15 stopni wyległo na zewnętrze, przeraziłam się. Więc to tak teraz będzie? Do tej pory, kiedy ja szłam do lasu, oni szli do galerii. I miałam święty spokój. Tymczasem im się zachciało spacerować! Grrrrr!!

Tak więc dziś, z racji niesprzyjających warunków atmosferycznych ( – 5 stopni, odczuwalna -12, i wiater, że łeb urywa, także nawet największy realista może mieć problem z „głową na karku”), postanowiłam zrobić eksperyment. Poszłam do galerii. Handlowej! Z racji istniejących tam przybytków jedzeniowych i kinowych otwarta dziś świątynia konsumpcjonizmu. Idę!

Spokój. To co się tam działo to spokój. 10 osób w całej galerii przechadzających się z tęsknym wzrokiem za tym co mogliby nabyć, a co musi poczekać. Ehhhh … nędznicy 😉 Troszkę więcej osób przy punktach gdzie Ci co na wolną niedzielę nie zasłużyli 😉 wydają tym co im się nie chce gotować pokarmy różnej maści – zwykle fastfoodowe. Kilka osób przy kasie biletowej do kina i … koniec. Niedziela bez ludzi, galeria bez ludzi, świat bez ludzi. Czy to możliwe?

Ciekawością powodowana postanowiłam wyściubić nochal poza galerię i sprawdzić czy w centrum miasta także ludzi nie będzie? Ohoho, już za zakrętem otwarty sklep z kumkającym, zielonym stworzeniem w nazwie. W środku ogonek „zapominaczy” lub spragnionych kontaktów społecznych mieszkańców mego miasta. Kawałek dalej kolejka. Stoją. Wieje, Stoją. Zimno. Stoją. Za czym kolejka ta stoi? Za pączkami!!! 11:43, za 17 minut pani (lub pan) otworzy okienko i nabyć będzie można świeżuśkie, pachnące pączunie. Kolejny sklep – kolejka. Pewnie chlebka zabrakło, choć po dźwiękach wydobywających się z toreb, raczej … płynnego powszedniego zbrakło. Stęsknieni ludzie pozycji stojącej kolejkowej- pewnie niewierzący 😀

Nie jestem zwolennikiem zakazów. Zakaz handlu w niedzielę odbieram jako próbę mówienia mi co mogę, a czego nie. Jako traktowanie ludzi jak idiotów, którzy sami nie wiedzą co powinni robić. Tak wiem, naiwność we mnie inne cechy bije na głowę. Ale … po tym spacerze galeriowym 😉 Nieee. Zakazów nadal popierać nie będę, i raczej moja buntownicza dusza nie da się przekonać, ale jak tak dalej pójdzie to oazą spokoju będzie dla mnie powierzchnia zamknięta kratami ogrodzona, z ochroną i strażnikami … hmmm areszt?

Dobrej niedzieli, bez względu na wasze pomysłu odnośnie jej spędzenia. Najważniejsze żeby były wasze! 🙂

20170430_135558wmroku

 

Słowa Dwa. Na powrót

Uśmiechem jestem – przez łzy.

I

Niewydarzonym zdarzeniem,

którego nie pragniesz,

a masz.

Przytrafiłam się zaplanowanym przypadkiem.

Wyrzucisz mnie przytuleniem i objęciem, tak czułym, że zimnym.

Ukochasz zimnym ogniem.

I tak zostanę. Twoje ramiona … domem.

b2018

 

 

Czas

Dziś nie mamy czasu, jutro nie będziemy mieli siły, po jutrze nie będzie nas …

 

Nie mam czasu. Dla Ciebie nie mam czasu. Dla siebie nie mam czasu. Na rozrywki. Na odpoczynek.Na jedzenie. Na spanie. Na kochanie … Czasu na życie nie mam.

Wielu z ludzi tak mogłoby podsumować swoje życie. Ciągły, permanentny brak czasu.

Nie masz czasu? A co masz?

Każdy z nas ma czas. Swój czas. Każdy ma go tyle samo. Dla każdego doba trwa 24 godziny.

Tak naprawdę najcenniejsze co dostałeś to właśnie czas. Dostałeś życie – przecież sam go sobie nie dałeś. Dostałeś też czas. Pomyśl co z nim robisz? Mówisz, że go nie masz? Nie żyjesz znaczy?

Nic lepszego niż masz, nic lepszego niż innym możesz dać. Nic cenniejszego nie dostaniesz na tym świecie. Bo jak Twój świat się skończy – a życie zawsze kończy się śmiercią, to i Twój czas się skończy. Na co go więc marnujesz? Na bezsensowne kłótnie? Na obrażanie się i gniew? Na „nie mam czasu” przeznaczone na coś czego robić nie chcesz? Na chore relacje? Ciągłe przymusy? Wieczne obowiązki? Nie są wieczne – są do czasu. Do czasu aż Twój czas się skończy.

Masz zatem czas. Masz go od cholery. Nie zasłaniaj się jego brakiem. Co najwyżej zasłonić się możesz głupotą w jego wykorzystaniu. Pomyśl o tym co tak naprawdę chciałbyś z nim robić? Na co go przeznaczyć? Komu go podarować? Czas z Tobą. Czas dla siebie. Czas, czas, czas … coraz go mniej. Z każdą sekundą nie młodniejesz, do urodzenia swego się nie przybliżasz!

Daj sobie czas. Daj innym czas. Bądź … Czasem Bez Przerwy.

DSC03896insta.blog