Z pamiętnika WMrokuLudka Część Druga *Wstrząśnięty i Zmieszany*

Trójka ludzi … „ludzi” ( 2 osobniki płci żeńskiej i jeden płci męskiej) napotyka na swej pijanej drodze kobietę, jadącą rowerem. Impuls … głupota … zezwierzęcenie (przepraszam zwierzęta) sprawia, że popychają ową kobietę, zrzucają ją z roweru. Doznaje ona obrażeń. Z osoby pełnej życia, sprawnej, radzącej sobie, w ciągu sekundy staje się zależna od innych.

Moment, chwila …

Trójce grozi areszt , rozprawa, więzienie … Serio? Z moich podatków „grozi” im nicnierobienie, darmowe mieszkanie, wikt i opierunek??? Fajnie! Nie widzę tu sprawiedliwości. Tak wiem, że więzienie ma być karą. Izolacja, zamknięcie, ograniczenie. Kara.

NIE! Kamieniołomy! Ciężka praca albo … przejście odpowiedniego – ciężkiego szkolenia, a potem opieka nad ludźmi ciężko chorymi! Sprawiedliwość!


Dwie nastolatki dla rozrywki znajdują sobie ofiarę … zwierzę … jeża. Najpierw rzucają w niego butelkami, potem podpalają. Całość nagrywają, bawią się na całego.  Video wrzucają do sieci, gdzie „chwalą” się swoim wybrykiem.

Kara. Upomnienie? Nagana? Kurator? … Praca! Ze zwierzętami! Pod nadzorem!


Rozbrat ze Sprawiedliwością. Zastąpiono ją … przepisami, paragrafami, stukotem sędziowskiego młotka, przysłonięto tonami akt, którym przysłonięto ofiarę, a schowano kata. Człowieku … Przestałeś pisać się przez „C” … coraz bardziej jesteś do „D”

DSC03816WMroku

Środ(k)owa Dysjunkcja

Nie ma mnie.

Jestem numerem, statystyką, nipem, peselem, pinem, kwotą na koncie, liczbą – przecież matematyka rządzi światem.

Klik – jestem, klik – nie ma mnie. Logowanie, wylogowywanie. Chat, mail, portal „społecznościowy” – jeden, dwa, trzy … klik.

Jestem.

Trzymam Cię za rękę. Idę na spacer. Słyszę śpiew ptaków. Chodzę po lesie. Czytam książkę. Robię zdjęcia. Siedzę. Robię „NIC”.

Nie ma mnie dla hipokryzji, pozornych relacji, patrzenia na człowieka przez pryzmat jego porfela, dla lajków i hejtów.  Nie ma mnie dla gonitwy za beznadzieją tego świata.

Nie ma mnie = jestem.

wmroku

Z pamiętnika WMrokuLudka Część Pierwsza *Zdziwienie*

Nie mam już nastu lat. Mam … dużo więcej. Mimo wszystko nadal się dziwię. Świat, w którym żyję często wydaje mi się nie moim światem. Czasem dziwię się jak jakiś Obcy zesłany tu „za karę” lub w ramach eksperymentu żeby zetknął się z czymś co ma go z równowagi wyprowadzić. Często myślę o ludziach „NAS” jak o „NICH”. Czasem zdaje mi się, że jakaś niepasująca jestem. Gdy ktoś mi mówi, że wszystkie złe rzeczy jakie ludzie robią innym są wynikiem naszej … natury, przecieram oczy ze zdumienia.

Dziwię się, że tyle w ludziach zawiści, że tyle cech wynikających z niedowartościowania i braku … człowieczeństwa. Serio, ludziom, człowiekowi brakuje bycia człowiekiem. Gdzieś źle wybraliście, co dzień źle wybieracie.

Dziwi mnie … przemoc, złość, gniew. Dziwi mnie marnowanie kilkudziesięciu lat swego życia na bzdety. Dziwi mnie skłonność do oceniania innych, rozsiewanie plotek. Dziwi mnie … upadek człowieka – ponoć istoty … wybranej???

Dziwi mnie jak przegrywacie swoje życie, jak nie szanujecie tego co macie, jacy z was niewdzięcznicy.

Oglądam was przez szybę, unikam was bo kto chce mieć do czynienia z zarazą? Dobrze, że się dziwię. Kiedy przestanę się dziwić/Kiedy przestanie mnie wkurzać to co robicie/Kiedy pogodzę się z „jest jak jest”/Kiedy przestanę widzieć różnicę między sprytem, a skurwysyństwem, między radzeniem sobie w każdej sytuacji, a chamstwem, między człowiekiem, a Człowiekiem.

Kiedy przestanę widzieć , że z natury nie jesteśmy tacy … zacznę być jednym z was … jednym z nas … ‚człowiekiem’ …

DSC00514(mrok)

Mrok na 6!

Czasem dla rozrywki rozwiązuję sobie różne mniej psycho lub bardziej psycho 😉 testy.

Bawi mnie to i relaksuje. Cóż jedni lubią grać w szachy, a inni … no właśnie. Każdy ma takie rozrywki do jakich dorósł. Przedstawiam wyniki moim zabaw, a właściwie ich promil. Kilka promili zawsze się przyda. 😉

indeks

*Ilustracja do wpisu nie moja. Pochodzi z Kliknij mózg 😉


1.

Gdyby wymyślił mnie ktoś od Walta D.

Byłabym … Meridą 😉

„Jesteś dziewczyną, która kocha przygodę. Chcesz przejąć kontrolę nad własnym losem. Jesteś bardzo odważna, śmiała, uparta i buntownicza.”


2.

W poprzednim wcieleniu byłam …

Szekspirem

„Data urodzenia i data śmierci.23 kwietnia 1564 – 23 kwietnia, 1616

Byłeś bardzo wrażliwy na język, jako dziecko miałeś nadzwyczajną wyobraźnię. W swoim umyśle stworzyłeś niezwykły świat, a twoje serce pełne było różnego rodzaju opowieści. W poprzednim życiu byłeś Szekspirem! Szekspir to autor Romea i Julii, Hamleta i innych słynnych dramatów, które były inspiracją do wielu dzisiejszych dzieł. Miał on niezwykle głęboki wgląd w ludzki umysł. Nikt nie był w stanie przewyższyć jego zdolności językowych. Już czas, aby pokazać swój talent. Pamiętaj, kim byłeś.”

No tak … pisze bloga … przypadek? Nie sądzę! 😉


3.

Prawopółkulowa Ja (Test na dominującą półkulę mózgu)

Lewa półkula  46%  :  54%  Prawa półkula


4.

Nie z tej epoki! A ja myślałam, że jestem nie z tego świata!

Mentalnie urodziłam się w : 1999 roku … 😉

Co bardzo dziwne, bo gdybym mogła wybrać to chciałabym się jednak znaleźć na początku XX wieku.


5.

Osobowościowo jestem taka:

„Poszukiwacz, Pionier, Niezależny”

Jeśli chodzi o rzeczy, którymi się pasjonujesz, to temat rzeka i bardzo łatwo tracisz kontakt z otaczającym Cię światem. Jest to trudne do zrozumienia dla twoich przyjaciół i rodziny. Aby zbudować rodzinę, trzeba znaleźć partnera życiowego, który rozumie twoją pasję i będzie cie wspierał w 100%. Oboje będziecie musieli znaleźć sposób na równowagę pomiędzy życiem rodzinnym a przestrzenią osobistą.”


6.

Widzi, liczy … nielogicznie 😉

IQ : 151

Zdolność Wizualna ★★★★★ (160)

Zdolność Numeryczna ★★★★★(164)

Logiczne myślenie ★★★ (130)


Wszystkie testy ze strony : arealme

Polecam na odmóżdżenie, zamiast jakiegoś mało inteligentnego serialu 😉

 

 

 

„Size matters not. Look at me. Judge me by my size do you?”* czyli … „Kiedy poleje na świętego Floriana, potrwa czas jakiś pogoda zakichana”**

I po Majówce. Wszyscy są prawie jak śnięte ryby. Zero energii. Z nieba ściana deszczu. Żaden nawet najmniejszy promyczek nie raczy przebić się rzez chmurzyska – chyba też promyczki wyjechały na majówkę. Więc wszyscy po grilowali, na słoneczku się wygrzali, opaleniznę złapali przemarzli, przemokli, na pogodę popsioczyli i wrócili wściekli do pracy. No dobra , nie wszyscy . Niektórzy mają jeszcze wolne 🙂 A niektóry pogoda humorów nie popsuła – nad morzem było pięknie na przykład!

Co prawda pogoda nie zachęca do wypoczynku na świeżym  powietrzu, ale zgodnie z myślą, ze „inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą” można coś podziałać dla ciała lub ducha. Zacznę od kawy … od czegoś przecież trzeba zacząć. Ostatnio na ten przykład czytałam, iż najpiękniejsza kobieta w Polsce ( okrzyknięta ową przez pewien miesięcznik dla panów) zaczynała od … ubijania masła … znaczy od udawania, że je ubija, w teledysku czy na jeurowizyjnym koncercie … Tak ubijała, że została najpiękniejszą … Można? Można!  Od czegoś trzeba zacząć.

Oj przyszła mi myśl do głowy … żeby ubijać, ale logicznie myśląc pewnie do osiemdziesiątki musiałabym to masło … trzepać żeby jakieś efekty na rzecz mojego wypięknienia były … eee to nieee. Dopiję kawę.


Podobno każda okazja jest dobra do świętowania. Patrząc na dzisiejszy kalendarz świąt nietypowych (mhmm jest taki, polecam!) zaczynając świętować dziś, można imprezowanie za tydzień albo dwa skończyć.

Dziś jest Dzień Hutnika, Dzień Kominiarza, Dzień Garncarza, Dzień Piekarza, Międzynarodowy Dzień Gwiezdnych Wojen, Święto Wojskowej Ochrony Przeciwpożarowej i Międzynarodowy Dzień Strażaka. Tyle powodów do świętowania, a jaka różnorodność przy tym. A jakby połączyć owe święta … I w stroju piekarza, z wyciorem w jednej i piszczelą szklarską w drugiej obracać się na kole garncarskim … do tego obok dwóch wojskowych strażaków niech mnie pilnuje żebym mnie Ciemna Strona Mocy nie zwiodła, i żebym bułek lub innych piekarskich wypieków  nie pochłonęła zbyt dużo, i w trakcie kręcenia w odległa galaktykę jakąś nie wpadła. Oj coś ta moja wyobraźnia. Mogłaby się jednak lepiej postarać, ale przypuszczam, że to przez pogodę! Tak! Zdecydowanie przez nią!

DSC03779


  • *pierwsza część tytułu to oczywiście zdanie Mistrza Yody – idealnie pasujące do mnie. Kompletnie nie pasujące do tego wpisu. I co z tego? Kto „blogerce” zabroni? 😉
  • ** druga zaś to przysłowie na dziś zaczerpnięte z kalendarza , ot tak po prostu – pasuje jak … ulał

Chcesz być z kimś? Naucz się być SAM [(ze) sobą].

Dla większości fakt bycia … samemu … singlem … człowiekiem „nie do pary” stanowi problem. Bycie z kimś, bycie w związku jest jednym z wyznaczników … hmmm … udanego życia? Często u „cioci na imieninach” jedno z głównych pytań do singla to : „kiedy wreszcie sobie kogoś znajdziesz?”.

Czy mnie to dziwi? Nie. Rozumiem to. Teoretycznie.      heartbeat-163709_1280

Praktyka jednak nauczyła mnie zupełnie innego podejścia.

Jedną z często dawanych rad po rozstaniu jest : poszukaj sobie jak najszybciej kogoś „nowego”. Podobno wtedy szybciej się zapomina, ból maleje i … można żyć dalej. Nie przeczę, można. Jest to jakieś wyjście. Kiedy jednak raz za razem związki się nie udają, kiedy jedyną naszą motywacją do wejścia w kolejną relację jest ukojenie bólu lub znalezienie sobie koła ratunkowego. Kiedy chcesz z kimś być bo czujesz, że musisz, bo inni mają parę , a Ty nie. Odpuść! Moim zdaniem nie tędy droga.

Zacząć muszę od tego żeby wytłumaczyć Ci czym jest związek z drugą osobą. Dla mnie, rzecz jasna. Druga osoba, tak ja Ty jest wyjątkowym stworzeniem. Jest sam w sobie, i dla siebie już wartościowy. Szukanie więc kogoś kto nas … dowartościuje, dopełni, na kim się uwiesimy, od kogo się uzależnimy … po kim kiedyś być może przyjdzie nam wyć w poduszkę … nie jest związkiem … jest wypaczeniem zdrowej relacji.

Kiedy więc przyjdzie Ci być samemu. Naciesz się tą chwilą. Rozwijaj się. Poznaj się sam. Naucz się być tylko ze sobą. Wartości jakie w sobie odnajdziesz. Siła jaką w sobie zbudujesz pozwoli Ci odnaleźć się w relacji z drugim człowiekiem. Tylko jeśli nauczysz się siebie, poznasz siebie i sam siebie docenisz, polubisz, pokochasz, tylko wtedy w pełni będziesz umiał zbudować więź z drugim człowiekiem. Dostrzeżenie w sobie wartości w momencie bycia samemu, jest moim zdaniem konieczne by umieć być wartościowym prawdziwie dla innych i by innych ludzi traktować jako dar, a nie jako przedmiot, który ma … poprawić samopoczucie.

Naucz się być sam,  a będziesz umiał prawdziwie BYĆ w związku. Nie po to żeby liczyć na docenienie, podniesienie samooceny czy lepsze spojrzenie cioć i babć czekających na wnuki. Nie dla świętego spokoju czy wypełnienia formułki: „bo w moim wieku już należy”. Tylko po to żeby ubogacić sobą życie drugiej osoby i zostać porażonym pięknem odkrywania wartości w drugim człowieku.

Nie-porada! Krótko, niełatwo i na temat.

„To już jest koniec. Nie ma już nic. Jesteśmy wolni. Możemy iść.” Czyż nie tak czuje się człowiek, któremu właśnie rozpadło się życie? Który zakończył związek? No jasne, że … nie! Zwykle nie.

Kiedy okazuje się, że mimo zapewnień, obietnic, wspólnych planów itd. nagle wszystko się rozsypuje mało kto czuje się … wolny. Mało kto dostrzega w tym pozytyw i szansę. Serce krwią broczy, myśli krążą cały czas wokół Tej osoby. Taka jest prawda.

Nie mam zamiaru dawać tu porad z cyklu „napisz do WMroku”. Nic z tych rzeczy. Zwykle traktuję ludzi indywidualnie i zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że każda relacja jest jedna, jedyna, wyjątkowa i niepowtarzalna. Nie ma więc uniwersalnej rady, która odetnie całe cierpienie. Każdy też na swój sposób przeżywa takie rzeczy.

Jest jednak coś, co z czystym sumieniem mogę polecić jako … formę ratunku?

Otóż człowieku najpierw pozwól sobie na … żałobę. Na smutek, na żal, może na łzy. Nie rozpamiętuj, nie próbuj wracać do tego co było i co być mogło, a potem … zajmij się sobą. Swoim życiem. Czy to będzie proste? To będzie zajebiście trudne, ale … innej rady nie ma, a im szybciej to zrozumiesz tym lepiej.

Wróć do jakiejś swojej pasji, lub znajdź sobie nową. Poświęć czas na samorozwój, na naukę, na pracę, na odpoczynek – na to co Cię pochłonie i czemu możesz się oddać. Zajmij swoje myśli, swoje serce działaniem. Tylko skupienie się na sobie da Ci możliwość poczucia się … wolnym. Wolnym od tej byłej już relacji, ba wolnym od „przymusu” bycia z kimś. Ale o tym … jutro 😉

DSC00004