Jasna Strona Mroku · Lubię to! · psychologia · socjologia · Więcej_Światła

Karma

Zbliżające się Święta Bożego Narodzenia okazją są do wielu ruchów jednego człowieka ku drugiemu. Liczne są teraz zbiórki, akcje, okazje do pomagania, czynienia dobra. Bardzo częstym argumentem jest … dobro wraca, karma wraca, warto się dzielić, pomagać bo być może Ty kiedyś będziesz potrzebował pomocy. Zastanawiające jest to, że dzieląc się z innymi, czyniąc dobro, tak często podnoszony jest argument korzyści własnej.  Robienie czegoś z czystej kalkulacji, z nadziei na powrót bumerangu z napisem „dobro”. Na zbieranie do woreczka dobrych uczynków, które to na koniec życia wysypie się na stół czy wagę by pójść do nieba, czy też traktowanie tego jako polisę. Rezultat się ponoć liczy i czyny, nie zaś chęci i pierwotne motywacje. Ludzkie to? Egoistyczne? Bezinteresowne … szczere … nakazy pompy ssąco – tłoczącej.

Czy dobro czynione nie ma być dla samego siebie? Samo w sobie nie jest wartością płynącą wprost do świata czy drugiego człowieka? Czy dobra nie trzeba, nie należy, nie powinno się … czynić, dla niego samego. Ono samo nie jest powodem, rezultatem i motywacją? Gdy nie oczekuje się nic w zamian, gdy nie spodziewa się niczego jako nagrody, jego wartość nie spada przecież. Nadal jest tym samym dobrem, tym samym gestem, ciepłem i uśmiechem. Za mało?

20190901_130115

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s