Jasna Strona Mroku · Lubię to! · Z przymrużeniem oczka · Zwyklak

List do Mikołaja

Kochany Święty Mikołaju.

Pozdrawiam Cię serdecznie z miejsca gdzie ani zimno nie jest, ani śniegu nie ma, i z troską zapytuję o zdrowie Twoje, wszak jesteś już … starym dziadem, choć podobno nie mrozem, ciekawa jestem także co słychać u Pani Mikołajowej i reniferów? U mnie nie najgorzej, zapewne mogłoby być lepiej, ale by nie wywoływać wilków z lasu cieszę się tym co mam.

Pewnie już gotowy do drogi jesteś by cały świat przemierzając, prezenty grzecznym dzieciom rozdawać. W związku właśnie z ową grzecznością zapytanie mam. Jakich to narzędzi badawczych, pomiarów jakiego typu używacie Ty i cała Twoja świta do badania grzeczności bądź niegrzeczności.? Wtrącać w Twe obowiązki nie chcę, ale uprzejmie donoszę, iż najgrzeczniejszą z wszystkich dziewczynek na świecie jestem, ideałem wręcz. Nie szczędź zatem sił, troski i prezentów by mnie za grzeczność wynagrodzić.

PS. Gdybyś chęć miał czymś się posilić to nie krępuj się. W lodówce na pewno coś się dla Ciebie znajdzie. Marchewka dla reniferów znajduje się w pierwszej dolnej szafce, po lewej stronie – zaraz po wejściu do kuchni.

PS2. Postaraj się nie narobić hałasu, gdyż mam lekki sen.


Tak mógłby wyglądać mój list. Tym lepiej, że ich nie ślę. Bo chyba nic dobrego by z tego nie wyszło.


Będąc dzieckiem nie pisałam listów do Mikołaja, nie prosiłam o prezenty i nie zapewniałam, że jestem grzeczna. Nawet nie pamiętam kiedy sprawa mikołajowego istnienia lub nieistnienia  wyszła na jaw. Nie było to w każdym razie jakimś traumatycznym przeżyciem … chyba. Na pewno pisałam z siostrą list do Joulupukki. Ręka do budki kto wie o kogo chodzi? Otóż jest to fiński Mikołaj. Miły pan, który ma adres, skrzynkę pocztową , do którego wysłać list można i … dostaję się odpowiedź. bardzo to miłe było i zdarzyło się chyba ze dwa razy. Do tej pory mam jeden z tych listów wydrukowany na pięknym niebieskim papierze z zimowym obrazkiem. Tak, miłe dziecięce wspomnienie.

Pamiętam też nocne tupanie i szelesty podrzuconych paczek. Tak. Wspomnienia.


Zatem pora … wypastować buty, wyciągnąć czyste! skarpety, jedzonko dla nocnych gości. I spać! Spać trzeba, nie podglądać! A gdyby się zdarzyło, że Mikołaj zabłądził i nic dobrego wam nie zostawi to … zróbcie sobie sami mikołajki i jakiś fajny prezent, miłą chwilę, może dobrą kawę albo książkę, co lubicie. Dobry dzień niech to będzie dla was, bo każdy można sobie samemu miłym uczynić, i komuś także.

Dobranoc


A co Wy napisalibyście w liście do Mikołaja?

WaterMark_2019-12-05-23-22-03

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s