psychologia · socjologia · Zwyklak

Piątek, piąteczek, piątunio

Od poniedziałku większość ludzi odlicza do piątku. Do popołudnia lub wieczoru piątkowego. Do weekendu. Ledwie się skończy już odlicza się do następnego? Czyli życie mija na oczekiwaniu od jednego do drugiego? W radio teksty w stylu „coraz bliżej weekend” i takie tam. Robią zatem ludzie przez większość czasu coś czego nie chcą, nie lubią, od czego wolą odpocząć? I ile tak? Ile lat? Całe życie? Po co?

Aaaaa, bo trzeba za coś żyć, co coś w życiu trzeba robić, bo życie to obowiązki przecież. Kto tak powiedział i gdzie to jest napisane? Przymus robienia czegoś, czego się nie chce, nie lubi. Całe życie tak mija. Na czekaniu, aż piątek przyjdzie. „Fajnie”. Wyszaleją się tacy, wyśpią albo zrobią to, co będą chcieli, lub nie zrobią nic. Całe życie z piątków – weekendów składające się byłoby ok?

Wszystko jest w głowie.

Powtarzane jak banał. Prawdziwe. Nastawienie do piątku, poniedziałku, życia jest w głowie. Nie podoba Ci się Twoje życie? To dlaczego czegoś z tym nie zrobisz? A może czekanie na piątek jest tym co lubisz? Może lubisz pływać w bajorku swojego marudzenia i niezadowolenia z życia? Łatwiej tak usprawiedliwiać marudzenie, narzekania, złe humory. Wygodniej. Wygodne Nieżycie z czekaniem jako głównym zajęciem.

Miłego weekendu!

12

3 myśli na temat “Piątek, piąteczek, piątunio

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s