psychika · psychologia · WMroku

Walka o przetrwanie- depresja

Obchodzimy dziś Dzień Walki z Depresją. Szacuje się, że na świecie choruje na nią 350 milionów ludzi, w Polsce 1,5 miliona. To oficjalne dane, ilu jest niezdiagnozowanych?

Choruje tylu.  Depresja to choroba. To nie dół, gorszy dzień, chwilowy stan obniżonego nastroju. „Mam depresję” mawiają ludzie, którym skończył się urlop, coś się nie ułożyło, albo dziś nic im się nie chcę. „Depresja mnie dopadła” mówią, gdy pogoda jest do bani i wolą spać niż pracować, gdy jest im smutno, gdy czują się do niczego, bo coś znów nie wyszło. Depresja – sresja, weź się w garść, przestań wymyślać i zajmij się czymś mówią, gdy ktoś inny mówi, że ma depresję. Słowo w pewnym momencie przestało być dobierane odpowiednio do sytuacji i stanu, i stało się synonimem chwilowego smutku, złego dnia, gorszego samopoczucia. Dziwne. Jakoś nie mamy skłonności do rzucania tak pochopnie nazwami innych chorób psychicznych. Podobnie zresztą jak podejście do leczenia. Depresja traktowana jest po macoszemu.

Światowa Organizacja Zdrowia wyszczególniła symptomy, które świadczyć mogą o depresji. Utrzymujące się co najmniej przez 2 tygodnie i występowanie przynajmniej 5 z nich powinno być skonsultowane ze specjalistą.

  • smutek występujący przez większość czasu
  • anhedonia – brak lub utrata zdolności do odczuwania radości, przyjemności i satysfakcji z tego co do tej pory ją przynosiło
  • zmęczenie występujące permanentnie
  • nadmierny apetyt lub brak apetytu – zmiana w stosunku do normalnie występującego apetytu
  • senność lub bezsenność – zmiana w ilości i jakości snu jaki był nam potrzebny do tej pory
  • nieuzasadniony stan podniecenia lub niepokoju zauważany także przez innych
  • trudności ze skupieniem uwagi, trudności z wykonywaniem najprostszych zadań, problemy z podejmowaniem decyzji
  • poczucie beznadziei, niska samoocena, poczucie winy
  • myśli samobójcze

Depresja poza tym, że jest chorobą psychiczną daje także objawy somatyczne, jak np. bóle głowy, pleców, brzucha, mięśni, bóle w klatce piersiowej. Nie zawsze jest też zauważalna na pierwszy rzut oka. Smutek, unikanie ludzi, wycofanie się z życia, z czasem może być zaakceptowane przez znajomych i rodzinę: „on tak ma”, „jakiś dziki się zrobił”, i na tym się kończy. Dlatego ważne by także rodzina i przyjaciele zwracali uwagę na symptomy, które świadczyć mogą o rozwijającej się chorobie. Dla chorego każdy dzień to walka o przetrwanie. Na początku. Później obojętność, a nawet chęć żeby przestać już cierpieć może doprowadzić do próby samobójczej. Walka więc nie dotyczy tylko samego chorego, ale jego otoczenia i najbliższych. Kiedy choremu brak już sił do walki, to najbliżsi powinni wziąć to na siebie, być oparciem. Być! Obecność bardzo ważna. Samo nie przejdzie (nawet jeśli przejdzie, to wróci!), nie da się tego przeczekać, zacisnąć zęby, aż minie. To się leczy, i nie ma w tym nic wstydliwego. Warto przetrwać, i warto trwać przy kimś.

Dbajcie ludzie o siebie i swoich bliskich.

5

 

 

 

2 myśli na temat “Walka o przetrwanie- depresja

  1. Kontakty tylko konieczne/konwersacje powierzchowne/Słońce w zaćmieniu/a Księżyc to melancholia/Jesteś Ty i moje z Tobą rozmowy/ile jest mnie we wspomnieniach/a ile Ciebie w teraźniejszości.

    Polubienie

Odpowiedz na wmroku Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s