Lubię to! · Więcej_Światła · Zwyklak

Jak dzieci w kałuży

Chłopiec i dziewczynka w kolorowych kaloszkach skaczą radośnie po kałuży. Piski, krzyki i śmiech. Czysta radość. No może nie taka czysta, wszak prać będzie co i mycie też dzieci pewnie ostre czekało, ale czyż nie warto?

Zdarzyło wam się kiedyś coś takiego? Mi tak! Taplanie się w błocie na podwórku koło domu, bieganie po kałużach na boso, dużo wcześniej niż było to modne na festiwalowych, letnich polach. Pamiętam też pewnego upalnego lata, jak w letnim ubranku wybiegłam na dwór (nie na pole 😉 ) by zmoknąć w strugach letniego, ciepłego deszczu. Cudowne.

Widząc dziś tę dziecięcą radość pomyślałam sobie, że czasami warto ot takimi „głupotami” cieszyć się na co dzień. Nie do śmiechu mi ostatnimi czasy, ale warto łapać te promyczki, chwile, które rozjaśniają szarugę – zwłaszcza tę emocjonalną.

Bądźmy jak takie dzieciary w kałuży życia! Niech inni się gapią, dziwią, śmieją. Niech się przyłączą do szaleństwa, albo pomyślą „dlaczego nigdy tego nie robiłem?”. Mogą też puknąć się w czoło, widząc jedynie infantylne, niedorosłe zachowanie. I bardzo dobrze! Tyle naszego, ile radości, szaleństwa i buntu przeciwko mentalnej starości, braku iskry i głodu życia. Bądźmy głodni. Bezustannie. Co innego nam zostało? 😉

20200102_141339

4 myśli na temat “Jak dzieci w kałuży

  1. „…Nie do śmiechu mi ostatnimi czasy, ale warto łapać te promyczki, chwile, które rozjaśniają szarugę – zwłaszcza tę emocjonalną…”
    Czy wydarzyło się coś „złego”? Czy mogę pomóc?
    pozdrawiam – masiej

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s