WMroku · Zwyklak

Życie w przeciągu

Zamykają „nas” i otwierają. Zanim dostosujemy się do jednych zmian, następuje kolejna. Ot, takie tam dokręcanie śruby. Wróć. Chronienie systemu. Jakiś czas temu teksty by chronić starszych, by uważać, bo moja babcia, mama czy inna starsza osoba ucierpieć może przez moje swawole. Działało! Chronienie systemu? Jakoś mnie to nie przekonuje, ale słucham grzecznie, kolejny miesiąc. Kolejny dzień za dniem słynny #ddm. Nie jestem antysystemowcem przecież. Chyba. Może. Raczej przedstawicielem szkoły ograniczonego zaufania niemal do wszystkiego. Siedzieć w domu, nie wychodzić, nie spotykać się z ludźmi, nie brać udziału w życiu społecznym. Bardzo zdrowo! Utyci, odizolowani obywatele na pewno będą szczęśliwsi i zdrowsi. Nie mam zamiaru podważać słuszności, albo pokazywać absurdów, bo każdy myślący choć troszkę ludzik, sam wnioski sobie wyciągnie. Chaos jest, niekompetentni ludzie podejmują niezrozumiałe decyzje by nie zarzucić im, że nic nie robią. A takie tam politykowanie w świecie gdzie nikt nic nie wie. Ja nie wiem, nie wie też polityk. To zrozumiałe. Czemu on miałby wiedzieć więcej o niewiadomym?

Strach przed chorobą, umieraniem, stratą. Raz z powodu choroby, raz z powodu „lekarstwa” czy szczepionki. Jedno i to samo, a śmiertelni i tak będziemy. Wbrew nic się i tak nie zadzieje. Nikt i nic nie da Ci gwarancji, zdrowia, przeżycia, życia. Na głupotę szczepionki nie ma. Lekarstwa też nie. Szkoda. Dość już napisano za i przeciw. Czytanie, najlepiej ze zrozumieniem i przetwarzaniem informacji. Kolejny powód by skorzystać z rozumu, ale przecież organy nieużywane zanikają.

Wygumkować ten rok. Niech tam wyjątek matematyczny będzie i bez 20 ciąg trwa. Chcieć se możemy. Chcielibyśmy też, żeby z nastaniem nowego roku i zmian cyferek w kalendarzu dokonał się cud, wyzerujmy kłopoty i wróćmy to tak zwanej normalności, za którą wszyscy tak tęsknią. Ludzie, no nie da się i już. Sama do cierpliwych osób nie należę, i wolałabym żeby wszystko szybko się działo i zmieniało na lepsze, bez czekania. Ktoś jednak skonstruował świat tak, że czekanie jest częścią dziania się. Czy damy radę? No pewnie! Kto da radę, jak nie ja? I Wy też.

Kiedyś uważano, że przeciąg jest niezdrowy. Dziś jakoś zdania są podzielone. Poczytać sobie można tu i ówdzie, zatem dla zainteresowanych tematem polecam się wczytać, a kończąc mój wpis myśl taką mam, iż lekki przeciąg czasem nawet wskazany by powietrze ciut oczyścić, w mocniejszych lepiej nie stać tak na wszelki wypadek, a na lekkie lub nawet mocniejsze „zawianie” jak ktoś lubi już za parę dni będzie sobie można pozwolić. Na zdrowie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s