humor · WMroku · Zwyklak

Tęcza

Kontrowersyjnie będzie dziś. Bardzo. Przecież tęcza to temat jakiś taki drażliwy. Jakoś chmury, śnieg, a nawet mżawka tak ludzi nie rozpala (lub gasi) i do konfliktów nie prowokuje, jak te kilka kolorów. Wskakujcie zatem w ochraniacze, będziemy się naparzać.

Spokojnie. Nie będzie tak źle, bo tak naprawdę nie ma o co się kłócić ludziska. Symboliką i powodami do podziałów zajmować się nie będę.

Fascynujące, że coś tak pięknego powstaje w wyniku zderzenia przeciwieństw, chwilkę cieszy oko i znika, jakby nigdy jej nie było. Wynik zderzenia, a może raczej przenikania i współpracy. Coś, co razem racji bytu mieć nie powinno, a jednak zdarza się. Niemożliwe nie istnieje przecież.

Podobno ma 7 kolorów – tak zdecydował w 1704 roku Izaak Newton, zatem umówmy się, że ktoś tak ustalił, a nie, że tak jest w rzeczywistości. Newton próbował cały obserwowany świat matematycznie opisywać i tłumaczyć. Uznał, że mistyczna liczna 7 będąca dla niego synonimem doskonałości, będzie odpowiednia do kolorowania tęczy. Związał owe kolory z siedmioma sferami niebieskimi i z siedmioma nutami w europejskiej skali muzycznej. Tak sobie chłop ustalił, inni przyjęli i tak zostało, a co! Wyróżnić zatem możemy: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo, fioletowy.

Bawiąc się dawno temu w pewien rodzaj mistycyzmu i newage’owskich bzdur powiedziano mi, że moja osobowość odpowiednikiem jest koloru indygo (takie tam wyssane z palucha, ale czasem zabawne nawet teorie o dzieciach indygo, kryształowych i tęczowych) . Pomijam fakt, że jeśli być zgodnym z podziałami tego typu, to się wiekowo nie łapię do grupy, do której przydzielona zostałam, no ale może to też o mojej wyjątkowości świadczyć ma. 😉 Sam kolor indygo podoba mi się bardzo. Głęboki, bogaty kolor, który nie jest ani niebieskim, ani fioletowym, na granicy dwóch światów koloru, sam w sobie będący tajemniczym . Ma coś w sobie nadprzyrodzonego i może coś w tym jest, że gdyby dusza miała kolor, to moja byłaby z dominującym odcieniem ciemnego granatu, jasnego fioletu i odrobinki czerni. 😉

Wracając jednak do tęczy i piosenki. Otóż zdefiniowano mnie kiedyś muzycznie. A gdybyś była piosenką to: i tu bez chwili wahania odpowiedź padła „She’s A Rainbow” z repertuary The Rolling Stones. Piosenka z 1967, która pojawiła się na płycie „Their Satanic Majesties Request” ( Może to o tytuł płyty chodziło? 😉 I miało być jakąś sugestią – myśl taką mam dziś, po czasie) . Wtedy zdziwiłam się bardzo. W życiu bym „tak” o sobie nie pomyślała. Znaczy co? Taka lekka albo cięższa nawet psychodela? 😀 Okej! Pomyślałam sobie wówczas, jak różnie widzą nas ludzie. Różnie od tego co my sami o sobie wiemy, czy myślimy, a nawet wiemy, że myślimy. Czy możliwym jest, że to ktoś jest bliżej prawdy o mnie niż ja sama? Z dystansu pewne rzeczy widać lepiej. Z drugiej jednak strony, nikt o mnie nie wie tyle, ile ja o sobie sama, więc widzenie mnie przez innych skrzywione jest ich odbiorem świata, przeżyciami itd. Każdy przecież widzi to, co chce zobaczyć. Ja sama dla siebie, to tak bardziej jakiś rock i gotyk przecież niż psychodeliczne tęczowe piosenki, wymyślane bardzo pod wpływem różnych specyfików. Zostało to jednak ze mną i czasem, gdy myślę o tęczy, wraca mi też to wspomnienie.

Nie jestem tęczą, ani indygo. Ograniczać się do kilku kolorów? Dać się zamknąć w ramy tego jak inni widzą? Niee … Dobre na postanowienie, niekoniecznie noworoczne. Żyć swoją paletą barw, najbogatszą jaką się da. Mniej patrzeć na to jakimi barwami widzą mnie inni, a bardziej kolorować po swojemu. Nie będę cudzymi dźwiękami, cudzymi słowami i obrazami. Cudzą piosenką nie będę. Choćby najpiękniejsza melodia, skoro już zabrzmiała, nie moja jest. Melodią swoją będę, jedyną, niepowtarzalną. Obrazem, co namalowany własnymi paluchami. Czasem pokracznie i niezrozumiale dla innych, ale po swojemu.

Kolorowych snów – mogą być tęczowe. 😉

2 myśli na temat “Tęcza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s